Co na temat umowy kredytowej w EURO z bankiem DNB mówi sąd?

Nasza kancelaria prowadzi sprawy konsumentów przeciwko bankom udzielającym kredyty waloryzowane do EURO, w tym przeciwko DNB NORD (DNB Bank Polska).
Sądy, ustalając nieważność umowy kredytu w EURO, potwierdzają zarzuty wywodzone przez adwokatów z naszej kancelarii, co do nieuczciwości i abuzywności postanowień zawartych w tego rodzaju umowach. Co zatem wynika z tych orzeczeń? Oto kilka przykładów.

Stosowanie własnych tabel kursowych arbitralnie ustalanych przez bank.

W przedmiotowej sprawie została zawarta umowa o kredyt indeksowanego kursem EUR. Konstrukcja kredytu była taka, że kredyt miał zostać faktycznie wypłacony w złotych, następnie dla celów ustalenia wysokości zobowiązania – przeliczony na walutę obcą – która to operacja prowadziła do ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorców – od kwoty zobowiązania wyrażonej w walucie obcej miały być liczone odsetki. Przeliczenia miały być dokonywane w oparciu o tabele kursów waluty, arbitralnie ustalanych przez Bank.

Wykształcenie czy wykonywany zawód nie przekreśla statusu konsumenta.

Bez znaczenia jest przy tym wykształcenie konsumenta, czy wykonywany zawód (ekonomista, prawnik, doradca kredytowy, pracownik banku) czy doświadczenie kredytowe. Wyodrębnienie kategorii konsumentów, w szczególności w przypadku kredytobiorców, którzy zawarli z bankiem kredyt w walucie obcej jest bowiem dokonane ze względu na ich strukturalną słabość rynkową, nie zaś w zależności od stanu wiedzy lub świadomości konkretnych podmiotów (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 19 stycznia 2022 roku, I ACa 104/20; wyrok TSUE z dnia 21 marca 2019 roku, C-590/17).

Postanowienia dot. indeksacji i przeliczeń są niejasne i nieprecyzyjne.

Mając powyższe na uwadze, wbrew argumentacji strony pozwanej, trudno uznać by tak sformułowane postanowienia dotyczące sposobu ustalania kursu były jasne i zrozumiałe oraz by nie dawały sporej dozy dowolności (10%) po stronie Banku w potencjalnym kreowaniu wysokości zobowiązania kredytobiorców, tym bardziej, że jak wskazano w powołanym załączniku Bank „bazuje” na średnik kursie NBP danej waluty. Jednocześnie konsument nie mógł w żaden sposób zweryfikować, czy kursy kupna i sprzedaży dewiz dla EUR są prawidłowe. W umowie nie określono przecież żadnych kryteriów, według których powodowie mogliby tą prawidłowość oceniać.

Bank ma przewagę kontraktową i samodzielność w ustalaniu kursów.

Sąd nie widzi żadnego racjonalnego i sprawiedliwego uzasadnienia dla pozostawienia decyzji o wysokości kursów kupna czy sprzedaży EUR wyłącznie w rękach Banku, na podstawie nieokreślonych kryteriów, bez żadnych mechanizmów, które pozwalałyby na weryfikację wysokości tych kursów przez konsumenta. Kwestionowane zapisy umowy bez wątpienia należy więc uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Przerzucenie ryzyka kursowego na kredytobiorcę. Niedostateczne informacje przekazane przy umowie. 

Mechanizm indeksacji kwoty kredytu do waluty EUR powodował zaś, że w całym okresie 30 lat obowiązywania umowy, wysokość obciążeń wynikających z umowy podlegać mogła dużym wahaniom. Podkreślenia wymaga przy tym, że za sytuację niekorzystną dla powodów należy uznać wzrost wartość EUR względem PLN nie tyle w całym okresie, na który zawarta została umowa, lecz nawet przez pewien jego wycinek, obejmujący kilka – kilkanaście miesięcy. Nawet okresowy znaczący wzrost może prowadzić do poważnego zachwiania płynności finansowej kredytobiorcy.

Cytaty pochodzą z wyroku uwzględniającego powództwo o ustalenie nieważności umowy, jaki kancelaria uzyskała przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

***

Masz umowę kredytu w EURO? Przekaż nam ją mailem do przeanalizowania – bezpłatnie. Potem zdecyduj, czy chcesz uwolnić się od kredytu i ryzyka walutowego!

Użyj formularza kontaktowego bądź napisz do nas: sekretariat@goralskarozek.pl