Truizmem jest twierdzenie, że branża fitness żyje z opinii. Zanim ktoś zapisze się na trening personalny albo kupi karnet, prawie zawsze najpierw sprawdza wizytówkę Google – oceny, komentarze, zdjęcia. To właśnie dlatego siłownie, kluby sportowe i trenerzy personalni tak często stają się celem nieuczciwych działań: fałszywej jedynki wystawionej przez konkurencję, zemsty byłego klienta wyrzuconego za brak płatności albo złośliwej opinii od osoby, która nigdy nie przekroczyła progu obiektu albo nie skorzystała z usług trenera.
Warto wiedzieć, że taka opinia nie zawsze jest tylko „przykra”. Często jest bezprawna – i można się przed nią skutecznie bronić.
Kiedy opinia przestaje być krytyką, a staje się naruszeniem?
Prawo chroni krytykę rzeczową, rzetelną i opartą na prawdziwych informacjach. Klient, który faktycznie korzystał z usług i uczciwie opisuje swoje doświadczenie – nawet negatywne – działa w granicach dozwolonej krytyki.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy:
- opinię wystawia osoba, która nigdy nie była klientem danego klubu czy trenera,
- treść zawiera nieprawdziwe zarzuty (np. o rzekomym oszustwie, kontuzji „z winy trenera”, niehigienicznych warunkach), których nikt nie jest w stanie wykazać,
- jedynka pojawia się seryjnie, z kilku kont, tuż po konflikcie (np. wypowiedzeniu karnetu, sporze o zwrot pieniędzy),
- autorem opinii jest w rzeczywistości konkurencyjny klub lub trener, ukrywający się pod fałszywym profilem.
W takich przypadkach mamy do czynienia z naruszeniem dóbr osobistych – dobrego imienia i renomy zawodowej – chronionych na gruncie art. 23–24 Kodeksu cywilnego. Dotyczy to zarówno trenera działającego jako osoba fizyczna, jak i klubu fitness prowadzonego w formie spółki – renoma przedsiębiorcy również podlega ochronie. Jeśli sprawcą jest konkurencyjny podmiot, dodatkowo w grę wchodzą przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w tym zakaz rozpowszechniania nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji o konkurencie.
Co można zrobić – trzy kroki:
1. Zgłoszenie do Google. Google usuwa opinie naruszające jego regulamin (m.in. fałszywe treści, opinie od osób niebędących klientami, mowę nienawiści, konflikt interesów). To najszybsza droga, ale nie zawsze skuteczna – platforma często wymaga twardych dowodów, a proces bywa powolny.
2. Wezwanie przedsądowe. Skierowane bezpośrednio do autora opinii (jeśli da się go zidentyfikować) żądanie usunięcia treści, zaniechania dalszych naruszeń, a w uzasadnionych przypadkach – zapłaty zadośćuczynienia. To krok, który w wielu sprawach kończy spór bez konieczności wchodzenia na drogę sądową.
3. Pozew o ochronę dóbr osobistych. Gdy wezwanie nie przynosi efektu, pozostaje droga sądowa – żądanie usunięcia opinii, opublikowania przeprosin oraz zadośćuczynienia na podstawie art. 448 § 1 k.c. W skrajnych przypadkach, przy opiniach zawierających konkretne, nieprawdziwe zarzuty, można rozważać także zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zniesławienia z art. 212 k.k.
Dlaczego opinie w Google są tak ważne dla trenerów i siłowni?
Dla trenera personalnego czy małego klubu fitness pojedyncza fałszywa jedynka potrafi realnie przełożyć się na spadek liczby zapisów – ocena widoczna jest od razu, zanim ktokolwiek przeczyta pozostałe, pozytywne opinie. W przeciwieństwie do dużych sieci, mniejsze podmioty nie mają zasobów, by taką sytuację po prostu „przeczekać”. Konkurencja na rynku jest przecież ogromna!
Pomagamy klubom fitness, trenerom personalnym i innym podmiotom z branży sportowej w identyfikacji autorów nieuczciwych opinii, przygotowaniu wezwań przedsądowych oraz – gdy to konieczne – w prowadzeniu spraw sądowych o ochronę dóbr osobistych. Jeśli Twoja siłownia lub Twój biznes trenerski mierzy się z podobnym problemem, napisz do nas – sprawdzimy, jakie masz możliwości działania.
Wzór wezwania do zaprzestania naruszeń i usunięcia negatywnej opinii znajdziesz tutaj:
Wzór siłownia wezwanie do usunięcia negatywnej opinii
Mail: kacper.rozek@goralskarozek.pl
Tel: 721 016 876
