Aktywność w internecie przy zwolnieniu L4 – co kwestionuje ZUS?

Kontynuujemy serię naszych wpisów dotyczących kwestionowania przez ZUS zwolnień lekarskich kobiet w ciąży (L4 w ciąży). ZUS podważa wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego zgodnie z jego przeznaczeniem, np. poprzez wyjazdy zagraniczne w czasie zwolnienia, jak również powołuje się na wykonywanie pracy zarobkowej w czasie zwolnienia, co często łączy z aktywnością w Internecie, np. na Facebooku, w social mediach czy innych serwisach społecznościowych.

O zwolnieniach lekarskich L4 i decyzjach ZUS o odmowie prawa do zasiłku i zwrocie nienależnie pobranego świadczenia, jak również o tym, jak bronić się przed taką decyzją pisaliśmy już tutaj:

  1. https://goralskarozek.pl/dlaczego-zus-kwestionuje-l4-kobietom-w-ciazy-analiza-okiem-pelnomocnika-ubezpieczonych-kobiet/
  2. https://goralskarozek.pl/czy-kobieta-w-ciazy-na-l4-moze-jechac-zagranice/
  3. https://goralskarozek.pl/dostalas-decyzje-zus-o-zwrocie-zasilku-nie-panikuj-przeczytaj/

Dzisiaj skupimy się na problematyce aktywności w Internecie i wykonywania pracy zarobkowej w czasie zwolnienia. Powołując się na wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty w Krakowie z dnia 28 maja 2026 r. ws. IV U 136/26/N: 
“Odnośnie do pojęcia „pracy zarobkowej” w orzecznictwie Sądu Najwyższego prezentowany jest pogląd, że praca zarobkowa w rozumieniu art. 17 ust. 1 omawianej ustawy nie musi być wykonywana w pełnym wymiarze, jako że tę negatywną przesłankę odnosi się do niezdolnego do pracy i pełny wymiar czasu pracy mógłby w ogóle podważać zasadność orzeczonej niezdolności do pracy (por. wyrok z dnia 6 lutego 2008 r., II UK 10/07, LEX nr 448871), a także, że nie chodzi w tym przypadku o odwołanie się do wykonywania pracy na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku zatrudnienia w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie chodzi więc w szczególności o wykonywanie pracy podporządkowanej, czy zależności służbowej, co jest charakterystyczne dla stosunku pracy. Jest to więc „praca” w potocznym tego słowa znaczeniu, w tym także wykonywanie różnych czynności na podstawie różnych stosunków prawnych o charakterze cywilnoprawnym, a także prowadzenie własnej działalności gospodarczej, samozatrudnienie (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 16 maja 1996 r., III AUr 388/96, Prawo Pracy 1997/2/43; wyrok SA w Katowicach z dnia 20 stycznia 1999 r., III AUa 945/98, OSA 1999/11-12/58; wyroki SN z dnia 14 kwietnia 2000 r., II UKN 513/99, OSNAPiUS 2001/20/627; z dnia 19 lipca 2001 r., II UKN 494/00, OSNP 2003/9/234, z dnia 20 stycznia 2005, I UK 154/04, OSP 2006/4/43). Praca powinna być świadczona osobiście, choć nie musi to być praca fizyczna (por. wyrok SN z dnia 3 grudnia 1999 r., II UKN 236/99, OSNAPiUS 2001/237; wyrok SA w Łodzi z dnia 23 maja 1997 r., III AUa 155/97, Prawo Pracy 1997/7/45)”.

Z powyższego wynika jasno, że zagrożeniem dla uznania przez ZUS, że osoba korzystająca ze zwolnienia lekarskiego L4 wykonuje pracę zarobkową nie jest bycie zatrudnionym w czasie zwolnienia u innego pracodawcy, a wykonywanie jakiejkolwiek pracy w celu zarobkowania, nawet jeśli nie jest ona sformalizowana w określonym stosunku prawnym. Pracą może być zatem aktywność w Internecie, o ile jest ona wykonywana w celu uzyskania zarobku. Jak podnosi się w orzecznictwie, nie ma znaczenia, że określone czynności mogą być wykonywane odpłatnie lub nieodpłatnie. Ważne jest jednak to, jak były wykonywane w rzeczywistości danego przypadku (zob. wyrok SN z dnia 20 stycznia 2005 r., I UK 154/04, OSP 2006/4/43).

Czy zatem prowadzenie hobbystycznie bloga, profilu na Instagramie czy TikToku może być uznane za pracę i prowadzić do utraty prawa do zasiłku?

Zależy w jakich okolicznościach. Jeśli aktywność w social mediach jest w jakiś sposób ustrukturyzowana, wymaga powtarzalnych czynności w określonym czasie i miejscu, a nadto stanowi niejako obowiązek korzystającego ze zwolnienia lekarskiego, zaś na końcu prowadzi do zwiększenia jego aktywów (zarobkowania w ścisłym rozumieniu) lub zmniejszenia pasywów (zarobkowania w ogólnym rozumieniu) – wówczas taka aktywność za pracę może zostać uznana. 

Natomiast, jeśli publikowanie treści odbywa się bez ustalonego harmonogramu i bez jakichkolwiek obowiązków charakterystycznych dla działalności zawodowej, a co za tym idzie korzystający ze zwolnienia lekarskiego samodzielnie decyduje o czasie i zakresie swojej aktywności, a przygotowanie publikacji nie wymaga istotnego nakładu czasu ani wysiłku – wówczas taka aktywność nie powinna zostać uznana za pracę, a prawo zasiłku winno zostać zachowane. 

Należy też zwrócić uwagę na zalecenia lekarskie. Jeśli przyczyną niezdolności do pracy są schorzenia uniemożliwiające korzystanie z komputera, telefonu czy mediów społecznościowych, to nawet hobbystyczne wykonywanie tych czynności może zostać uznane za sprzeniewierzenie się celowi zwolnienia, jakim jest jak najszybszy powrót do zdrowia, ergo do pracy osoby przebywającej na L4. 

Trzeba zwrócić uwagę również na ewentualne współprace reklamowe i związane z tym benefity. Sądy pracy i ubezpieczeń społecznych patrzą na to, czy publikowane treści dostarczają ubezpieczonym dochodu, również w ramach odpłatnych zleceń reklamowych i powiązania chociażby organizacyjnego z podmiotami trzecimi. Jednocześnie podkreślić trzeba, że sporadyczne współprace barterowe nie mogą prowadzić do uznania, że wykonywana aktywność w Internecie jest aktywnością zarobkową. Barter – sporadyczny – nie jest ekwiwalentem za pracę i nie stanowi substytutu wynagrodzenia pieniężnego. Czynności (aktywności) w Internecie muszą mieć charakter profesjonalny, regularny i stanowiący źródło dochodu, aby móc zostać uznanymi za wykonywanie pracy zarobkowej w myśl przepisów.

Jeśli borykasz się z wątpliwościami, czy i co możesz robić podczas zwolnienia lekarskiego, albo dostałaś(dostałeś) od ZUS decyzję odmawiającą zasiłku lub wzywającą Cię do zwrotu pobranego zasiłku – skontaktuj się z nami poprzez formularz kontaktowy tutaj: https://goralskarozek.pl/kontakt/

Chętnie pomożemy Ci rozwiać wątpliwości bądź walczyć z nieprawidłową decyzją ZUS!

adwokat dr Kacper Rożek